Pandemia COVID-19 dotknęła wszystkich, niezależnie od wieku. Każdego z nas postawiła w sytuacji, kiedy musimy zmierzyć się z trudnymi wyzwaniami.  PRZEDSTAWIAMY WAM NAPISANY PRZEZ NAS ROZDZIAŁ PORADNIKA „PRZESTRZEŃ DLA SENIORÓW”, WYDANEGO PRZEZ FUNDACJĘ MAPA PASJI.

Mocno podkreśla się, że seniorzy są wyjątkowo narażeni na chorobę, są w grupie ryzyka. Jednak seniorzy mają w tych okolicznościach również pewną wyjątkową supermoc, do której mogą sięgnąć. To moc doświadczenia.

Mamy też takie wyzwania, które wymagają zupełnie nowych kompetencji. W tym rozdziale podpowiemy, co możesz zrobić i z czego korzystać w zmienionej, hybrydowej rzeczywistości. Jak sobie w niej radzić.

1. Co nam zrobiła pandemia i lockdown

Pandemia uderzyła w naszą sytuację zdrowotną, a za nią, jak kostki domina, zareagowały: sytuacja społeczna, ekonomiczna, polityczna. To w dużej skali, która oczywiście nas dotyczy, bo wszyscy jesteśmy członkami społeczeństwa, uczestnikami ekonomii i polityki. Ważne są jednak także te efekty pandemii, które każdy z nas odczuł bezpośrednio, na własnej skórze. One mają bowiem przełożenie na nasze codzienne funkcjonowanie.

Niepewność. Możesz umówić się na wizytę u lekarza, ale nie wiesz, czy wizyta się odbędzie. Możesz myśleć o świętach z rodziną, ale nie wiesz, czy będzie można się spotkać. Potrzebujesz nowych butów na zimę, ale nie wiesz, czy sklepy z butami będą otwarte. Nie wiesz, czy Twoje wnuki nie złapią wirusa w przedszkolu. Nie wiesz, czy syn lub córka zachowa pracę. Nagle bardzo spadł poziom tego, co wiesz, co możesz przewidzieć. Nagle okazuje się, że niemal każdy aspekt życia obarczony jest niepewnością.

Nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak ważna w naszym życiu jest możliwość planowania przyszłości. Zarówno tej bardziej odległej, jak i tej najbliższej – za kilka dni czy tygodni. Pandemia pozbawiła nas tej możliwości – plany stały się bardzo płynne, jeśli w ogóle możliwe do zrobienia. Straciliśmy przez to w miarę jasną perspektywę najbliższej przyszłości. Nie wiadomo, co będzie, jak będzie, co się jeszcze wydarzy, jaka sytuacja będzie za tydzień, miesiąc, nie mówiąc o tej za rok. W czasie pandemii niepewność nas zalała, naznaczając niemal każdy aspekt życia. Wątpliwości i dylematy stały się nieodłącznym elementem każdego dnia i dotyczą już nie tylko ważnych, „dużych” decyzji, ale nawet prostych spraw, jak codzienne zakupy czy wizyta u lekarza.

Spadek poczucia bezpieczeństwa. Ta niepewność przyszłości, niepewność codziennych decyzji, uderzyła w jedną z podstawowych potrzeb każdego człowieka: potrzebę bezpieczeństwa. Przestaliśmy CZUĆ SIĘ pewnie i bezpiecznie we własnym życiu, ale też przestaliśmy BYĆ bezpieczni, bo wirus to realne zagrożenie dla zdrowia, a spowodowana pandemią sytuacja społeczno-ekonomiczna to realne obniżenie bezpieczeństwa ekonomicznego wielu osób i rodzin. Przypomina to spacer po lodzie – da się iść, ale każdy krok wymaga wysiłku i czujności, żeby się nie poślizgnąć, żeby utrzymać równowagę, każdy krok też grozi pęknięciem lodu pod naszymi stopami.

Ograniczenie bezpośrednich kontaktów międzyludzkich. Nawet jeśli wcześniej na co dzień nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, w czasie pandemii uświadomiliśmy to sobie bardzo mocno: człowiek jest istotą społeczną. Potrzebujemy do życia rozmów, przytulania, spotkań, wspólnych przedsięwzięć. Kiedy stają się one niemożliwe albo mocno ograniczone, obniża się nasze poczucie komfortu życia, poczucie bezpieczeństwa, nastrój, wielu z nas popada w stany depresyjne, traci poczucie sensu życia. Dystans społeczny ma bezpośredni wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Żeby dobrze funkcjonować, potrzebujemy innych ludzi – nie tylko i niekoniecznie ich pomocy, ale po prostu ich obecności.

Z tym wszystkim musimy sobie jakoś radzić. Dobra wiadomość jest taka, że choć pandemia nas zaskoczyła, to w pewnym sensie jesteśmy do niej przygotowani. Każdy człowiek ma własne mechanizmy obronne i sposoby reakcji na stres. Niektóre działają na poziomie biologicznym, instynktownym, inne bazują na naszym doświadczeniu, wynikają z charakteru, umiejętności. Nie jesteś bezbronny, a wachlarz narzędzi i zasobów, z których możesz korzystać w tej trudnej sytuacji, jest większy, niż myślisz.

2. Jak sobie radzić w nowej rzeczywistości?

W sytuacji zagrożenia reagujemy instynktownie, jak wszystkie zwierzęta. Istnieją trzy podstawowe reakcje na stres: ucieczka, walka, zamrożenie. Na te instynktowne reakcje nakładamy też nasze wypracowane w ciągu życia i wynikające z doświadczeń i wiedzy strategie. Mogą one być konstruktywne, czyli pomocne, i niekonstruktywne, czyli tylko pozornie pomocne. 

Reakcja aktywna – wzrost aktywności, rzucenie się w wir działań, postawa ratownika i działacza, reagowanie na wyzwania i problemy, wspieranie innych. To konstruktywna reakcja, ale wiąże się z ryzykiem wypalenia, zmęczenia, odroczonego kryzysu np. zdrowotnego. Jeśli reagujesz w taki sposób, zwróć uwagę na to, by oprócz aktywności dbać też o odpoczynek. Bardzo ważny jest sen, odpowiednie odżywianie oraz sięganie po wsparcie dla siebie.

Do refleksji

Zanim rzucisz się w wir działań zastanów się:

  • –      co konkretnie możesz zrobić dla innych, dla świata,
    • –      komu możesz pomóc,
    • –      co możesz zrobić dla siebie,
    • –      kto może pomagać Tobie.

Pomyśl o swoim działaniu długofalowo – w perspektywie miesięcy, pół roku, roku – i dobrze rozłóż siły. To nie sprint, to maraton.

Reakcja stopniowej adaptacji do nowej rzeczywistości – uczenie się nowych rzeczy (technologie, kontakty między ludźmi, e-urząd etc.), próby dostosowania „starej rzeczywistości” do nowych warunków (celebrowanie dostępnych kontaktów: spotkania „na skajpie”, zmiana sposobu realizowania własnych przyzwyczajeń), porzucanie nieefektywnych nawyków i szukanie nowych (aktywność fizyczna przed telewizorem, troska o swój rytm dobowy, gotowanie w domu, rozluźnienie rygorów np. związanych ze strojem). To konstruktywna reakcja, jednak trzeba uważać, by rezygnacja z tego, co dla Ciebie ważne (a trudne do zrealizowania w czasie pandemii), nie przeważyła nad tym, co nowego wprowadzasz w swoje życie.

Do refleksji

Przyjrzyj się sobie uważnie i pomyśl, co w Twoim codziennym życiu jest istotne: kontakt z rodziną, działanie w grupie, możliwość rozmowy, regularna aktywność fizyczna, uczestniczenie w życiu kulturalnym, pomaganie innym… Co sprawia, że „czujesz, że żyjesz”? Możesz nawet zrobić sobie listę.

Potem zastanów się, w jaki sposób możesz realizować te ważne dla siebie sprawy w nowej rzeczywistości, które z nich nie wymagają zmiany, które trzeba nieco zmodyfikować. Dobrze jest porozmawiać o tym z kimś bliskim – inni ludzie z ich spojrzeniem i doświadczeniami mogą podsunąć Ci nowe pomysły i rozwiązania. Zastosowanie ich samo w sobie może stanowić pewne wyzwanie – może trzeba będzie nauczyć się obsługi komputera albo nieco zmienić pewne przyzwyczajenia. Wprowadzaj zmiany stopniowo i nie wahaj się prosić o pomoc.

Reakcja wycofania czekanie na „powrót do normalności”. Często czas oczekiwania wypełniamy sobie zastępczymi aktywnościami, głównie ukierunkowanymi na przyjemności łatwo dostępne, nierozwijające (jedzenie, „leniuchowanie”, oglądanie telewizji). To niekonstruktywna i potencjalnie wyniszczająca reakcja. Można powiedzieć, że to strata czasu. W takim „zamrożeniu” nie rozwijamy się i nie przystosowujemy do nowej sytuacji, ale czekamy, aż sytuacja dostosuje się na powrót do naszych starych nawyków i przyzwyczajeń. A to nie nastąpi. Oczywiście pandemia minie, ale świat po niej będzie już inny, inni będą ludzie, będziemy budować nową normalność, a nie wracać do starej.

Do refleksji

Jeśli masz skłonność do reakcji wycofania, uświadomienie sobie tego jest bardzo istotne. Przyjrzyj się, w jaki sposób spędzasz czas pandemii: czy wychodzisz na zewnątrz, czy masz kontakt z innymi (np. telefoniczny), jak wygląda Twoja aktywność fizyczna, czym wypełniasz czas. Jak często czujesz, że nic Ci się nie chce? Pomyśl, co mógłbyś robić, gdyby Ci się chciało.

A co robią inni – Twoi znajomi, rodzina – jak oni spędzają czas? Które z ich aktywności mogłyby sprawdzić się u Ciebie?

Wprowadzaj zmiany stopniowo i małymi kroczkami – to mogą być zmiany w Twojej diecie, w sposobie spędzania czasu. Możesz wyznaczyć stałe godziny, kiedy robisz coś inaczej niż zwykle, np. codziennie w południe 10 minut ćwiczeń albo trzy razy w tygodniu telefon do kogoś znajomego. Próbuj uczyć się nowych rzeczy: wypróbuj nowe przepisy kulinarne, obejrzyj inny niż zwykle program w telewizji, zrób zakupy w innym sklepie niż zawsze. Nowe sytuacje pobudzają mózg do pracy i wytrącają z odrętwienia.

Proś o wsparcie, kiedy go potrzebujesz.

Pandemia COVID-19 to specyficzna sytuacja stresowa ze względu na jej skalę i czas trwania. Kiedy stres z nią związany przedłuża się, możesz zauważyć u siebie przechodzenie od jednej reakcji do innej. Ważne jest, by podejmować działania zmierzające do osiągnięcia stanu adaptacji, czyli optymalnego dostosowania do okoliczności z zachowaniem tego, co dla nas ważne (być może w nieco zmienionej formie). 

3. Twoje supermoce

Nasze reakcje i sposób, w jaki funkcjonujemy w trudnej sytuacji pandemii, wynikają z naszych odmiennych zasobów. Każdy ma jakieś moce, które może wykorzystać. Młodzi ludzie mają elastyczność i łatwość uczenia się nowych rzeczy, są też świetnie zaznajomieni z nowymi technologiami i potrafią z nich korzystać. Ty również masz szczególną supermoc. Jest nią Twoje doświadczenie. W ciągu swojego życia nieraz przechodzileś przez trudności i niepewność. Doświadczałeś ich indywidualnie, ale też masz w pamięci takie doświadczenia na skalę całego społeczeństwa – np. doświadczenie kryzysu gospodarczego, zmiany ustroju politycznego, gwałtownych zmian społecznych. W przeciwieństwie do młodych ludzi, którzy takich doświadczeń nie mają, Ty wiesz, że trudności można przetrwać i pokonać, że kryzysy mijają, że udaje się je przeżyć. Znasz też sposoby, które pomagają je przetrwać i to znasz je nie tylko z teorii, lecz z własnej życiowej praktyki. Dzięki temu możesz nie tylko mieć oparcie w samym sobie i swoich doświadczeniach, ale także możesz być wsparciem dla młodszych pokoleń.

Do refleksji

Przypomnij sobie trudne sytuacje ze swojego życia. Co wtedy Ci pomogło, jak sobie poradziłeś? Które z wykorzystanych wtedy sposobów możesz wypróbować teraz?

Przypomnij sobie trudne momenty społeczeństwa/państwa/świata, w których uczestniczyłeś lub których byłeś świadkiem (np. upadek komunizmu, atak na World Trade Center, śmierć papieża Jana Pawła II, kryzys gospodarczy w Polsce lat osiemdziesiątych, stan wojenny…). Co wtedy robiłeś, co myślałeś? Co było dla Ciebie pomocne? Jak te wydarzenia wpłynęły na Twoje życie? Jak zmieniła się po nich rzeczywistość, w której żyjesz? Co pomogło Ci przystosować się do nowych okoliczności?

4. Rezyliencja, czyli co to znaczy być odpornym na stres?

Czy można być odpornym na stres? W pewnym sensie tak. Jednak odporność na stres nie oznacza, że go nie odczuwamy czy nie doświadczamy. Stres jest reakcją o podłożu biologicznym, każdy z nas go doświadcza, tak jak każdy z nas odczuwa ból. Odporność na stres nie jest umiejętnością nieodczuwania go, lecz umiejętnością radzenia sobie z nim. Ta umiejętność nazywana jest rezyliencją.

W rezyliencji nie chodzi o to, by być „twardym”, ignorować stres, udawać, że nic się nie dzieje. Nawet najtwardsi pod wpływem silnego lub długotrwałego stresu pękają. Chodzi o zdolność do podnoszenie się z trudności, o „sprężystość psychiczną” wynikającą z wiedzy i doświadczenia, że po burzy przychodzi słońce. Rezyliencja nie jest więc postawą unikania czy ignorowania stresu lecz umiejętnością konstruktywnego przeżywania stresu.

Dąb czy leszczyna

W naszej kulturze symbolem mocy i odporności jest dąb. Dąb jest:

•            trwały

•            ciężki

•            trudny w obróbce

•            łupliwy

Symbolem rezyliencji jest raczej leszczyna. Leszczyna jest:

•            miękka

•            giętka

•            sprężysta

Jak rozwijać i wspierać rezyliencję w sobie i swoim otoczeniu?

  1. Buduj i pielęgnuj wiarę w siebie, świadomość swoich mocnych stron: doświadczenia, dojrzałości, umiejętności.
    1. Działaj i rozwijaj swoje poczucie sprawczości („Mogę to zrobić”) – inicjuj działania, ale też włączaj się w działania innych, takie jak wolontariaty pomocowe, poradnictwo (kryzysowy mentoring), telefony serdeczności, pomoc sąsiedzka, działania w organizacjach pozarządowych. Tam, gdzie to możliwe i bezpieczne, dbaj o siebie samodzielnie (wizyty lekarskie, zakupy). Utrzymuj aktywność swojej społeczności czy organizacji – zmiana sposobu funkcjonowania na „zdalny”, wykorzystujący nowe technologie, to ważny i złożony projekt, z którego efektów będzie można korzystać także w przyszłości.
    1. Skupiaj się na tym, co konstruktywne (działanie, szanse, możliwości, sukcesy), a nie na rozpamiętywaniu trudności (zachorowania, ograniczenia, zagrożenie). Kieruj uwagę na to, co Cię wzmacnia, a nie osłabia. Jeśli trzeba, ogranicz dostęp do wiadomości ze świata.
    1. Dbaj o humor! To dobry czas, żeby przypomnieć sobie najlepsze komedie, nawet te z „czarnym humorem”. Śmiech to zdrowie!
    1. Pielęgnuj wspierające relacje z ludźmi – zadzwoń do kogoś dawno nie słyszanego, może napisz list lub e-mail. Poznaj (lepiej) media społecznościowe ułatwiające wymianę zdjęć czy korespondencji. Skupiaj się na ludziach, których obecność w Twoim życiu wnosi wartość, dzięki którym raczej się uśmiechasz, niż smucisz.
    1. Pokochaj te straszne technologie – od tego nie ma odwrotu. Smartfon, laptop, platforma do spotkań online to już nie intruzi, nie goście z innego świata, to ważna część współczesnej rzeczywistości. I nie martw się tym, że inni (młodsi) korzystają z technologii tak sprawnie, że wydaje się to dla Ciebie nierealne. Oni także musieli się tego nauczyć. Po prostu robili to codziennie przez ostatnie kilkanaście lat. Teraz masz czas, żeby poczytać instrukcje, zobaczyć instruktażowy film na YouTube lub wziąć udział w webinarium na ten temat, wypytać konsultantów na infolinii, zadzwonić do dzieci lub wnucząt i pozwolić, żeby Ci pomogli. To też dobry przykład obszaru, w którym liderowanie w organizacji z czystym sumieniem możesz oddać w bardziej zaznajomione z technologią ręce.
    1. Człowiek to nie tylko umysł i emocje. Troska o ciało jest teraz szczególnie ważna. Gimnastyka, zdrowa dieta, sen, seks – w tak zwanym „normalnym” czasie jesteśmy tak zabiegani, że często odsuwamy to na przyszłość. Teraz jest właśnie ta przyszłość, na którą odsuwaliśmy przejście na zdrowszy sposób odżywiania czy rozpoczęcie regularnych ćwiczeń. Pomysł na gimnastykę dla seniora znajdziesz np. na YouTube (połączysz naukę korzystania z technologii z dbaniem o kondycję i zdrowie!). To także czas, gdy możemy odbyć zaległe e-wizyty lekarskie.

Świat po COVID-19 nie wróci do „normalności” sprzed niej, będziemy tworzyć nową normalność, która uwzględni nasze doświadczenia i zmiany z czasu pandemii. Warto wykorzystać ten czas na własny rozwój, zdobywanie nowych umiejętności, kształtowanie nowych nawyków – nie tylko tych związanych z nowymi technologiami, korzystaniem z internetu, używaniem komputera, ale także tych, które wiążą się z codziennym funkcjonowaniem, budowaniem i utrzymywaniem relacji z innymi, uczestnictwem w życiu społecznym i kulturalnym. To lepsze od strategii przeczekania!

Pamiętaj!

  • pandemia COVID-19 to sytuacja dużej zmiany i przewlekłego stresu
  • stres jest naturalnym elementem życia – nie można go nie doświadczać, ale można sobie z nim dobrze radzić
  • każdy z nas reaguje na stres na swój sposób – świadomość swojego sposobu to pierwszy krok do poradzenia sobie z trudną sytuacją
  • każdą dużą zmianę można podzielić na szereg małych kroków
  • żeby pomagać innym, trzeba dbać o własną moc i zasoby
  • w każdym kryzysie kryją się możliwości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Rzeczywistość hybrydowa” – co zrobił nam koronawirus i jak się w tym odnaleźć?